SMAKOWITY ZWIERZYNIEC, CZYLI DOMOWA NUTELLA

Wstep_nutellaMajka do niejadków raczej nie należy, ale jak każdemu, i jej zdarzają się gorsze dni, kiedy z jedzeniem jest słabo. Gdy była młodsza, przeżywałam to strasznie, no bo skoro dziecię nagle nie chce jeść tego, co zwykle pięknie zjada, to pewnie albo już jest chore, albo coś właśnie się wykluwa. 😉 Z czasem nauczyłam się podchodzić do tego na luzie, w myśl starej zasady, że jak młode poczuje ssanie w żołądku, to samo się upomni. Majka ten mój luz w mig wyczuła i czasem niestety próbuje go wykorzystywać.

– Majuś, co się tak modlisz do tego jedzenia? Nie możesz już? – pytam ją pewnego dnia przy obiedzie, widząc, że grzebie widelcem w talerzu jak dziad w torbie.

– Nie mogę. Tak mi jakoś ten obiad w gardle stoi. Pewnie dlatego, że nie mam już wolnego miejsca w brzuchu.

– To nie jedz. Jak człowiek nie może, to nie powinien się zmuszać. Najwyżej dojesz później.

– No właśnie, masz rację mamusiu – przyznaje dziewczę moje, ale minę ma przy tym taką, że zaczynam węszyć jakiś podstęp. – Ale wiesz, czekoladkę bym chętnie zjadła.

– Żartujesz? Skoro w brzuchu nie masz miejsca na obiad, to na czekoladkę chyba tym bardziej?

– Nie no, czekoladka spokojnie się zmieści. Na słodycze mam w brzuchu inną kieszonkę.

Echhh, skąd ja to znam. Sama mam taką kieszonkę. 😉 Dzieciaki lubią słodycze, nie ma co się oszukiwać. My dorośli zresztą też. Problem tylko polega na tym, że słodycze, zwłaszcza jedzone w nadmiarze, za dobrze nam nie robią, bo to, co dostępne jest w sklepach, nie tylko zawiera kilogramy niepotrzebnego cukru, lecz często też zalatuje chemią na kilometr. Wyjścia są dwa: albo pożegnamy się ze słodkościami na dobre, albo zaczniemy produkować je w domowym zaciszu.

Majka w oparachDziś wzięłyśmy się za bary z domowym kremem à la nutella. Poszperałyśmy w Internecie, poczytałyśmy różne przepisy i wymyśliłyśmy taki, który najbardziej smakowo nam odpowiada.
Z gotowego kremu Majka zrobiła potem smakowite zwierzątka. Tak się w to wkręciła, że siłą ją musiałam odciągać, bo prawie noc nas zastała. Jestem pewna, że Wasze gargamelki taką zabawą też będą zachwycone. A zatem do dzieła!

krok 1_nutellaPotrzebne Wam będą:

  • 2 dojrzałe banany
  • ok. 5 suszonych śliwek
  • 5 łyżek gorzkiego kakao
  • 1-2 łyżki miodu (w zależności od tego, jak słodki ma być krem)
  • do dekoracji: banan, garść płatków migdałów, kilka orzechów laskowych, suszona żurawina itp. plus krążki ryżowe

Banana kroimy na plasterki i wrzucamy do miski. Następnie wkładamy dziecięciu widelec w dłoń i wydajemy komendę: rozgniataj! 😉 Przy takim rozgniataniu ubaw będzie niezły, bo banan, jak to banan, nie zawsze jest posłuszny i czasem spod widelca ucieka.

krok 2 i 3_nutella

krok 4_nutellaPodczas gdy gargamelki walczą z niesfornym bananem, my zabieramy się do krojenia suszonych śliwek. krok 5_nutellaKoniecznie weźcie do tego ostry nóż, bo tzw. pitfokiem (po góralsku i po śląsku: tępy nóż) za dużo nie zdziałacie.

Pokrojone śliwki niech dziecię wrzuci do rozgniecionych bananów.

Aby nasz krem à la nutella nutellę faktycznie przypominał, do bananów i śliwek wrzucamy jeszcze kakao i miód. Następnie wszystko mieszamy łyżką i podgrzewamy w garnku, aż w miarę się rozpuści. Do kuchenki oczywiście nie dopuszczamy milusińskich, bo wiadomo, jak to się może skończyć. Jeśli dziecię będzie Wam jęczeć, że straaasznie się nudzi, zaproponujcie mu słowne gry: w skojarzenia (mówimy wyraz, a dziecko wymyśla, z czym mu się kojarzy), w kolory (mówimy kolor, a dziecko wymyśla rzecz w tym kolorze) albo w uproszczone państwa miasta (mówimy literę, a dziecko wymyśla np. imię, rzecz, zwierzę, roślinę, która zaczyna się na tę literę). Jest jeszcze oczywiście opcja: włączamy pudło i niech ogląda, ale moim zdaniem to najgorsza opcja ever!
krok 6 i 7 i 8_nutella

krok 9_nutellakrok 10_nutellaRoztopione składniki odstawiamy do wystygnięcia.
Gdy już będą letnie, blendujemy je na gładką masę.
Nasz krem à la nutella wygląda tak. 🙂

Gdy krem jest już gotowy, zaczynamy najlepszą zabawę, czyli układanie na krążkach ryżowych wesołych zwierzątek.

Dajcie milusińskim wolną rękę – niech wyobraźnia pracuje!

krok 11 i 12_nutella

Tadam!
krok 13_nutella

Słodkiego, miłego życia!

 SMAKOWITY ZWIERZYNIEC, CZYLI DOMOWA NUTELLA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *