CZEKOLADOWA FANTAZJA – OWOCOWE PRALINY

zdjecie na wejscie_pralinyNo i nadejszła wiekopomna chwila – jak mawiał Pawlak – i trzeba powoli szykować się do szkoły. W tym roku Majka rusza do pierwszej klasy, więc emocji na pewno nie zabraknie. Sama nie wiem, która z nas jest bardziej przejęta. 😉 I choć w tym tygodniu pewnie czekają nas szkolne zakupy i to całe zamieszanie z robieniem wyprawki, póki wakacje jeszcze trwają, staramy się na maksa wykorzystać ten czas. Ostatnio na przykład całą familią byliśmy na Farmie Iluzji – fajnym miejscu, gdzie ubaw po pachy mają nie tylko dzieciaki, ale i starzy. Majce bardzo się tam podobało, więc od kilku dni siedzi i planuje kolejne wyprawy.

– To co, tatusiu? Gdzie pojedziemy za tydzień? – zaczyna maglowanie ojca.

– No nie wiem. Może jednak zostaniemy w domu i trochę odpoczniemy? – próbuje negocjować ojciec.

– Nie przesadzaj! Wakacje są od tego, żeby wyjeżdżać. Nie wiesz, że na wakacjach dzieci robią ciekawe rzeczy?

– A co na przykład? – pyta zdziwiony ojciec.

– Trochę odpoczywają, biegają po ogrodzie u babci, kąpią się w morzu, zwiedzają… A te, którym nic się nie chce, kiszą się w chałupie!

No i masz babo placek! Mus jest gdzieś pojechać, bo jeszcze nam się dziewczę ukisi w tej chałupie na dobre. 😉 Są jednak takie dni, że pokisić się trochę trzeba, bo leje, wieje i ogólna beznadzieja. Tego lata niestety takich dni było sporo. I na taki pochmurno-depresyjny czas mamy dla Was przepyszne owocowe praliny, po których humor na pewno Wam się poprawi. 🙂

Majka w oparachPonieważ Majka, jak chyba większość gargamelków, uwielbia czekoladę, nie mogło jej oczywiście w tym przepisie zabraknąć. Żeby jednak nasze praliny nie były aż tak słodkie i tuczące, zrobiłyśmy je z… jeżyn. 🙂 Mało kto wie, że te przepyszne owoce to prawdziwa bomba witaminy C. Co roku nasza babcia Małgosia chodzi o lasu i zbiera je wiadrami, a potem robi z nich smakowity sok, który jesienią i zimą popijamy z herbatą i żadne przeziębienie nam niestraszne. A wiecie, że jeżyny u nas w górach nazywają się całkiem inaczej? Tam to po prostu ostrężyny, więc nie zdziwcie się, jeśli kiedyś jakiś góral taką nazwą poleci. 🙂

krok 1_pralinyPotrzebne Wam będą:

  • kubełek dużych jeżyn (mogą być nawet kwaśne, świetnie uzupełnią się z czekoladą)
  • pół tabliczki mlecznej czekolady
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • pół tabliczki białej czekolady
  • do posypania: wiórki kokosowe, kawałek gorzkiej czekolady, ewentualnie płatki migdałów, a nawet płatki owsiane
  • wykałaczki

Na początek zajmujemy rączki naszych pociech i zlecamy im podzielenie czekolady na kostki. Jeśli tak jak Majka radośnie wrzucą wszystkie kostki do jednej miski, każcie im je potem podzielić: mleczna osobno, gorzka osobno i biała osobno.

Uwaga! Jeśli praliny będziecie robić w dosyć parny dzień, jest duża szansa, że czekolada trochę się w palcach milusińskich rozpuści i oblizywania nie będzie końca. 🙂
krok 2 i 3_praliny

Mleczną czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Następnie (w miarę szybko, żeby czekolada Wam nie stężała) nabijamy kolejno jeżyny na wykałaczkę, obtaczamy owoc w czekoladzie i, pomagając sobie drugą wykałaczką, delikatnie ściągamy, a potem stawiamy na talerzu. Pralinkę posypujemy wiórkami kokosowymi lub czym tam chcecie. 🙂
krok 4 i 5_praliny

Tak samo postępujemy z czekoladą gorzką: rozpuszczamy, obtaczamy, ściągamy z wykałaczki i posypujemy.
krok 6_pralinykrok 7_praliny

krok 8_pralinyZ białą czekoladą postępujemy podobnie, z tą różnicą, że najpierw ścieramy na tarce kawałek gorzkiej czekolady, którą posypiemy białe praliny, bo wiórki kokosowe na białej czekoladzie nie będą widoczne.
krok 9_praliny

krok 10_pralinyOwocowe praliny by Majka prezentują się tak:
krok 11_praliny

Samych słodkości!

 

 CZEKOLADOWA FANTAZJA – OWOCOWE PRALINY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *