UPIORNA RODZINA Z BERLINA

UPIORNA RODZINA Z BERLINA

Majka wkroczyła w taki wiek, że zaczyna się interesować światem na poważnie. Ciągle zamęcza mnie albo ojca różnymi pytaniami. Pół biedy, jeśli człowiek zna odpowiedź, czasem jednak musimy ściemniać i brać ją na przetrzymanie, zanim sprawdzimy co i jak. 😉 Ostatnią fascynacją Majki jest geografia. Niestety na moje

MALINOWE LOVE

Siedzimy z Majką w domu. Ja krzątam się w kuchni, ona co chwila wymyśla sobie nowe zabawy, ale po skwaszonej minie widzę, że zaraz się zacznie marudzenie i jęczenie, że jej się nudzi. – Mamooo, znowu mi się nudzi – oznajmia Majka, tak jak przewidziałam. – Chciałabym bardzo,

PAN BROKUŁ NA ŻAGLACH

Dzieci mają swoją filozofię. Czasem jest ona tak zaskakująco prosta i logiczna, że niejeden Sokrates czy inny Platon mógłby się od nich wiele nauczyć. Majka oczywiście też swoją ma i twardo się jej trzyma. I raczy mnie tą filozofią średnio dwa razy dziennie. Pretekstem może być wszystko. Ot,